Znajdujesz się: PZT > AKTUALNOŚCI

WTA 1000 w Miami - Linette lepsza od Azarenki!

Rozstawiona z numerem 20 Magda Linette (AZS Poznań) wyeliminowała byłą liderkę rankingu tenisistek Wiktorię Azarenkę (nr 14.) 7:6 (7-3), 6:4 w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami.

Polka pewnie rozpoczęła mecz z byłą liderką rankingu WTA i trzykrotną triumfatorką Miami Open (2009, 2011 i 2016 r.). Łatwo wygrała swój serwis, a chwilę później miała jedną szansę na przełamanie przeciwniczki, ale ta wybroniła się z opresji.

Dalej obie utrzymywały konsekwentnie własne podania do stanu 3:3, gdy nieoczekiwanie Polka przegrała swojego gema do zera, popełniając niewymuszone błędy w trzech z czterech wymian. Chwilę później zrobiło się 5:3 dla Azarenki. Jednak Magda szybko zdołała odrobić stratę.

Przy stanie 4:5 odskoczyła na 40-15, ale ostatecznie wykorzystała drugiego „break pointa” w tym gemie. Niedługo po tym objęła prowadzenie 6:5. Rywalka wyrównała, więc doszło do tie-breaka.

W nim również długo zdobywały punkty zgodnie z regułą własnego serwisu do momentu, gdy Polka wywalczyła „mini breaka” na 4-3 Okazało się, że był on początkiem serii czterech wygranych wymian, więc zakończyła trwającego 63 minuty seta wynikiem 7-3.

Na otwarcie drugiej partii od razu przełamała podanie bardziej utytułowanej przeciwniczki, a po utrzymaniu swojego odskoczyła na 2:0. Miała też jedną szansę na kolejnego „breaka”. Wiktoria zdobyła trzy punkty od stanu 30-40 i wyszła na 1:2.

Okazało się, że był to ważny zwrot akcji, ponieważ chwilę później odrobiła stratę, a następnie sama przełamała poznaniankę, a utrzymując serwis podwyższyła prowadzenie na 5:2.

W ósmym gemie Linette znowu straciła serwis, choć miała jedną piłkę na 3:5. Ale przegrała ostatecznie seta 2:6, po godzinie i 43 minutach.

Azarenka odnotowała w sumie serię ośmiu wygranych gemów, bowiem wyszła na prowadzenie 2:0 w decydującej partii. Magdzie udało się ją przerwać i to w imponującym stylu bo odskoczyła od razu na 4:2, a potem 5:3.

Przy 5:4 szybko zrobiło się 40-0, ale potem zrobiło się na chwilę nerwowo, bo Azarenka obroniła trzy piłki meczowe. Ale przy czwartej zepsuła bekhend i po dwóch godzinach i 38 minutach to Linette osiągnęła 4. Rundę Miami Open. Było to trzecie spotkanie tych zawodniczek i po raz pierwszy zwycięsko wyszła z tej rywalizacji Polka.

Linette i Azarenka znają się bardzo dobrze i to nie tylko z kortu. OD kilku lat działają razem w Radzie Zawodniczek WTA, która zajmuje się wieloma ważnymi sprawami mającymi na celu poprawę sytuacji tenisistek w Tourze, ale nie tylko. Szeroko o tym poznanianka opowiadała na początku lutego podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Polski Związek Tenisowy w Warszawie, kilka dni po tym, jak osiągnęła swój pierwszy wielkoszlemowy półfinał w Australian Open.

Magda mówiła wówczas, że udzielanie się w WTA Player’s Concuil dało jej większą pewność siebie i odwagę w głośnym wyrażaniem myśli, nawet jeśli różni się zdaniem właśnie z Azarenką, słynącą z bardzo mocnego charakteru. W poniedziałek będzie walczyć o miejsce w ćwierćfinale z Amerykanką Jessica Pegulą, trzecią na świecie. Będzie to ich pierwszy pojedynek.

Po odpoczynku Magda ponownie wyszła na kort, razem z Amerykanką Bernardą Perą i awansowały do drugiej rundy w deblu. Pokonały rozstawione z numerem 9. Kanadyjkę Gabrielę Dabrowski i Brazylijkę Luisę Stefani 6:4, 2:6, 10-5. Teraz trafią na Niemkę Larę Siegmund i Wierę Zwonariewą.

Już za trzy tygodnie Magda będzie liderką reprezentacji Polski w wyjazdowym meczu w Astanie z ekipą Kazachstanu, a stawką będzie awans do listopadowego turnieju Billie Jean King Cup Finals z udziałem 12 zespołów.

Początkowo Linette była jedyną Polką w głównym turnieju w singlu, po wycofaniu się z powodu problemów zdrowotnych Igi Świątek, liderki rankingu WTA. Jednak w piątek dołączyła do niej Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom), która wcześniej odpadła w decydującej fazie eliminacji. Zawodniczka PZT Team zastąpiła kontuzjowaną Chinkę Shuai Zhang (nr 27.), która na otwarcie miała „wolny los”.

Dzięki temu Fręch znalazła się od razu w drugiej rundzie i wykorzystała swoją szansę, pokonując Erikę Andriejewą 4:6, 6:1, 6:1. Teraz i miejsce w 1/8 finału powalczy w niedzielę z Warwarą Graczewą.

W rozgrywanym równocześnie turnieju ATP 1000 w Miami rozstawiony z numerem ósmym Hubert Hurkacz po trzyipółgodzinnej walce awansował do 1/16 finału. W drugiej rundzie (w 1. miał „wolny los”) wygrał z Australijczykiem Thanasim Kokkinakisem 6:7 (10-12), 7:6 9-7), 7:6 (8-6). Jego pierwszy rywal wszedł do drabinki jako „lucky loser”, ponieważ wcześniej odpadł w decydującej fazie kwalifikacji.

Polak miał wystąpić jeszcze w deblu, razem z Johnem Isnerem, z którym triumfował w ubiegłorocznej edycji. Jednak Amerykanin zrezygnował ze wspólnej gry w ostatniej chwili z przyczyn rodzinnych, więc nie przystąpili do obrony tytułu.

Foto: Andrzej Szkocki.

Partner - MSiT

Główny Mecenas Polskiego Związku Tenisowego

Partner Generalny - Solano

Oficjalny Sponsor PZT - Fale Loki Koki

Partner Generalny - CarNet

Partner Główny - DrogBruk

Oficjalny Sponsor Reprezentacji Mężczyzn - Recman

Partner - Festina

Partner PZT - Ziaja

Partner KN w Winter Cups 2024 - UniLogistics

Partner medialny - Polsat sport

Patron Medialny - Tenis Magazyn

Partner - Niepodległa

Poznaj program KINDER Joy of moving

Partner Halowego PP 2023 - BORYS TEAM

Oficjalna Woda - Jantar

Partner Techniczny - Hummel

Oficjalny Sklep PZT

Partner Medyczny - Rehasport

Partner Tenis 10 - Babolat

Oficjalna Piłka - Tretorn

Partner Generalny - Regent

Oficjalny Partner Technologiczny

Zapraszamy do Sklepu Kibica!

POLSKI ZWIĄZEK TENISOWY
ul. Konduktorska 4 lok.10
(wejście II, piętro V).
00-775 Warszawa
tel. (48-22) 122 12 00, 122 12 01
fax. (48-22) 122 12 11
e-mail: pzt@pzt.pl
Rachunek opłat statutowych: Bank Pekao S.A.
20 1240 1037 1111 0011 1172 8672
Rachunek Kolegium Sędziów: Bank Pekao S.A.
61 1240 1037 1111 0011 1172 8904
Dane do faktur:
Polski Związek Tenisowy
ul. Konduktorska 4 lok.10
00-775 Warszawa
NIP: 526-21-70-384
Copyright Polski Związek Tenisowy.
All rights reserved
projekt i wykonanie e-ARES Sp. z o.o.