WTA 500 w Waszyngtonie - 500 zwycięstwo Linette, wygrana Fręch
Magda Linette odniosła we wtorek 500. zwycięstwo w karierze w singlu, awansując do 2. rundy turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. Swój pierwszy mecz w imprezie wygrałą też Magdalena Fręch (obie LOTTO PZT Team).
28. w rankingu WTA Linette jest rozstawiona w drabince z numerem ósmym. Chociaż jej rywalka Amerykanka Danielle Collins jest obecnie 63. na świecie, to jeszcze w czerwcu 2022 roku była siódmą tenisistką świata. Jej obecne niższe notowania są spowodowane ty,, że choć niedawno zapowiadała zakończenie kariery, to ją kontynuuje, ale gra rzadziej niż wcześniej.
Jednak w poniedziałek lepsza od niej okazała się poznanianka, zwyciężając po godzinie i trzech kwadransach 7:5, 6:4. W ten sposób zrewanżowała się jej za porażkę w poprzednim ich spotkaniu.
Jedocześnie Linette zapisała na swoim koncie 500 zwycięski mecz w karierze, a przegrała ich dotychczas 390
Collins lepiej weszła w mecz, obejmując od razu prowadzenie 3:0 z przewagą breaka, a potem jeszcze 4:1. Jednak coraz lepsza i skuteczna gra pozwoliła Polce wyrównać na 4:4, a od stanu 4:5 zdobyła trzy kolejne gemy i rozstrzygnęła na swoją korzyść losy pierwszej partii 7:5, po 49 minutach gry.
Drugi set trwał 56 minut, a Linette przedłużyła serię zwycięskich gemów, odskakując od razu na 3:0, zdobywając drugiego z rzędu breaka. Jednak Amerykanka zaczęła konsekwentnie odrabiać straty i nawet wyrównała na 4:4. Jednak zaraz po tym zawodniczka LOTTO PZT Team ponownie zdołała przełamać jej podanie i chwilę później zakończyła spotkanie przy własnym serwisie, choć nie obyło się bez odrobiny nerwów.
Przy stanie 5:4 zrobiło się nieoczekiwanie 15-40, ale kolejne cztery wymiany rozstrzygnęła na swoją korzyść poznanianka. W 1/8 finału spotka się z lepszą zawodniczką w pojedynku 48. w rankingu WTA Anny Kalińskiej z 66. na świecie Kamillą Rachimową.
W ślady Linette poszła w poniedziałek również Magdalena Fręch, czyli 24. tenisistka świata. Turniejowa „piątka” pewnie uporała się 6:2, 6:4 z notowaną niżej o 50 lokat Ukrainką Juliią Starodubcewą w godzinę i 33 minuty.
Chociaż w pierwszym gemie przy podaniu rywalki zawodniczka LOTTO PZT Team nie zdobyła punktu, to potem wygrała cztery następne gemy. Dzięki temu z przewagą dwóch breaków wyszła na 4:1.
Wtedy Starodubcewa połowicznie odrobiła stratę, ale Fręch natychmiast doprowadziła do przełamania powrotnego, a przy 5:2 utrzymała pewnie własny serwis i zdobyła pierwszego seta, po 39 minutach gry.
Był to pierwszy z pięciu wygranych przez Polkę gemów, ponieważ bardzo łatwo objęła w drugiej partii prowadzenie 4:0. Jednak nie oznaczało to szybko końca spotkania, bowiem trzy kolejne gemy padły łupem Ukrainki.
Dalej gra toczyła się już zgodnie z regułą własnego podania, więc Magdalena odskoczyła na 5:3, a przy 5:4 wykorzystała już pierwszą piłkę meczową, wygrywając trwającego 54 minuty drugiego seta 6:4. Było to ich drugie spotkanie i po raz drugi lepsza okazałą się Polka.
Kolejną rywalką Fręch w Waszyngtonie może 45-letnia Amerykanka Wenus Williams, jeśli uda jej się pokonać we wtorek rodaczkę Peyton Stearns. W drugim dniu turnieju występ w imprezie WTA 500 rozpocznie Katarzyna Piter w parze z zagraniczną partnerką.
Grafika "Tenis Magazyn".