Challenger ATP 75 w Kozerkach - zwycięstwa Kaśnikowskiego i Berkiety
Maks Kaśnikowski (LOTTO PZT Team/CKT Grodzisk Maz.) i Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa) zagrają o 1/4 finału w challengerze ATP 75 w Kozerkach. Berkieta wygrał pierwszy w karierze mecz w cyklu ATP Challenger Tour i trafi teraz na najwyżej rozstawionego Kamila Majchrzaka (LOTTO PZT Team/WKT Mera Warszawa). W pierwszej rundzie odpadł Filip Pieczonka (AZS Poznań).
Kaśnikowski, startujący z dziką kartą, zagra w 1/8 finału z Estończykiem Daniłem Glinką, jednym ze zwycięzców kwalifikacji. O miejsce w ćwierćfinale, również w środę, powalczy Olaf Pieczkowski (LOTTO PZT Team/KT Jakubowo-Olsztyn), a jego rywalem będzie rozstawiony z numerem drugim Chorwata Dino Prizmica.
We wtorek w pierwszej rundzie wystąpił też Filip Pieczonka (AZS Poznań), ale uległ 7:6 (7-4), 2:6, 5:7 Rusłanowi Karacewowi. Wcześniej Polak przeszedł w Kozerkach zwycięsko dwuetapowe eliminacje. Występuje tam też w grze podwójnej w parze Szymonem Kielanem (KS Górnik Bytom), a ich pierwszymi rywalami są bracia Adam i Kami Majchrzakowie. Wieczorem to spotkanie przerwały opady deszczu.
Oto co powiedzieli zwycięzcy wtorkowych meczów w singlu:
Maks Kaśnikowski (LOTTO PZT Team/CKT Grodzisk Maz.) vs. Hugo Grenier (Francja, nr 8.) 4:6, 7:6 (7-5), 6:1
Kaśnikowski wygrał w niedzielę turniej ITF M25 Toyota Koszalin Open (korty ziemne) z cyklu LOTTO PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski 2025, pokonując w finale Berkietę.
- Na pewno początek meczu był ciężki, bo przejście na harda z mączki nie jest łatwe. Dzisiaj dopiero pierwszy raz grałem na hardzie tak naprawdę od lutego. Także naprawdę na początku było ciężko przystosować się do gry, bo inne piłki, inna nawierzchnia, więc tym bardziej cieszę się z tego, że się do tego zaadaptowałem. Ważne było, że w drugim secie walczyłem do końca, a w końcówce zagrałem bardzo solidnie, agresywnie, więc jestem z tego bardzo zadowolony. No i docisnąłem w trzecim secie i nie dałem przeciwnikowi szans na powrót, więc naprawdę ten mecz oceniam bardzo pozytywnie, szczególnie w takich okolicznościach, w jakich się on wydarzył. W weekend rozegrałem trzy mecze w Koszalinie, w sobotę dwie trzysetówki, a w niedzielę znowu trzysetówka w finale. Przyjechałem do Kozerek i to we wtorek kolejna trzesetówka, tym razem na hardzie. Także na pewno jestem zadowolony tutaj z przygotowania mojego fizycznego, ale także mentalnego i tenisowego. Dzisiaj ogólnie dobrze mi się grało i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Następny przeciwnik jest niewiadomą, bo nigdy z nim nie grałem. Wiem tylko, że jest pochodzi z Estonii, jest leworęczny z jednoręcznym backhandem, także nic więcej o nim teraz nie powiem.
Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa) vs. Matias Sato (Chile) 7:6 (7-5), 7:6 (7-5)
- To na pewno jest super uczucie. Pierwszy mecz wygrany na tym poziomie, czyli w challengerze, jest naprawdę dużą rzeczą dla mnie. A patrząc trochę w szerszej perspektywie fajnie to wygląda, bo te wyniki u mnie są coraz bardziej regularne i ten ranking ATP też zaczyna wyglądać w miarę solidnie i fajnie, także bardzo się cieszę, że mam szansę i możliwość gry w Kozerkach dzięki dzikiej karcie. Bardzo się cieszę, że udało mi się wykorzystać ją w taki sposób. A teraz przede mną dość ciekawy mecz, mój pierwszy z zawodnikiem z TOP 100 rankingu ATP. Jestem tym bardzo podekscytowany, bo bardzo fajnie będzie taki mecz zagrać i mam nadzieję, że zrobię twszystko żeby oczywiście ten mecz wygrać.
Plan gier na środę: