ATP 250 w Sztokholmie - Majchrzak uległ Kordzie w walce o 1/4 finału
Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) w 1/8 finału zakończył występ w halowym turnieju rangi ATP 250 w Sztokholmie. W środę zawodnik LOTTO PZT Team uległ 4:6, 6:4, 5:7 Amerykaninowi Sebastianowi Kordzie, byłemu numerowi 15. na świecie.
Tenisiści ci spotkali się po raz drugi, w karierze i jednocześnie w tym sezonie. Poprzednio trafili na siebie w ćwierćfinale turnieju tej samej rangi na twardych kortach w Winston-Salem, gdzie również w trzech zaciętych setach lepszy okazał się tenisista z USA, który zajmuje obecnie 60. miejsce w klasyfikacji ATP, w której w sierpniu ubiegłego roku był 15.
W środę rywalizowali przez dwie godziny i 34 minuty. Na otwarcie Amerykanin wykorzystał dopiero piątego break pointa, a wszystkie wypracował w siódmym gemie. Dzięki czemu wyszedł na 4:3, a potem utrzymał zdobytą przewagę do końca. Chociaż zanim zdobył seta 6:4, po 52 minutach gry, w dziesiątym gemie pięciokrotnie powstrzymał Polaka przed doprowadzeniem do remisu.
Druga partia toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu, choć Korda miał dwie okazje, a Kamil cztery. Dosyć nieoczekiwany zwrot akcji nastąpił przy stanie 5:4, gdy zawodnik LOTTO PZT Team wywalczył przełamanie bez straty punktu i wyrównał stan pojedynku, po kolejnych 54 minutach.
Również w decydującej części spotkania obaj tenisiści utrzymywali swoje podania, tym razem do stanu 5:5, choć Majchrzak po drodze obronił trzy break pointy., a także czwartego w jedenastym gemie. Chwilę później jednak pozwolił się przełamać, a w następnym wygrał tylko jedną wymianę przy serwisie wyżej notowanego rywala.
Sklasyfikowany na 75. pozycji w rankingu ATP Kamil po raz pierwszy wystąpił w głównej drabince sztokholmskiej imprezy. Przed rokiem walczył tam w eliminacjach, wygrywając jeden mecz, ale drugiej i decydującej rundzie odpadł po trzysetowym pojedynku. Tym razem od razu miał zagwarantowane miejsce w turnieju i w pierwszym spotkaniu pokonał Austriaka Filipa Misolica 6:2, 6:2. Zdobył 18 punktów, więc w poniedziałek powinien awansować o 4-5 lokat.
Kilka godzin wcześniej występ w Sztokholmie udanie rozpoczął polsko-czeski debel Jan Zieliński (LOTTO PZT Team/Tenis Kozerki) i Adam Pavlasek, pokonując w pierwszej rundzie amerykańską parę Robert Cash i James Tracy 6:4, 7:6 (14-12). W ćwierćfinale Jan i Adam wyeliminowali ozstawionych z numerem drugim Portugalczyka Francisco Cabrala i Austriaka Lucasa Miedlera 5:7, 6:3, 10-7.
W półfinale polsko-czeski debel ulegli dopiero po super tie-breaku 4:6, 6:3, 11-13 Amerykaninowi Wasilowi Kirkowowi i Holendrowi Bartowi Stevensowi. W końcówce, przy stanie 10-9, nie wykorzystał piłki meczowej.
ATP 250 w Brukseli
Trzeci z najwyżej notowanych Polaków w deblowym rankingu – Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro) w ćwierćfinale pożegnał się z halowym turniejem ATP 250 w Brukseli. Zawodnik LOTTO PZT Team stworzył tam duet z Damirem Dżumhurem z Bośni i Hercegowiny.
W poniedziałek pokonali w pierwszej rundzie Belgów Raphaela Collignona i Davida Goffina 7:5, 6:3, ale w środę ulegli francuskiemu duetowi Benjamin Bonzi i Pierre-Hugues Herbert 5:7, 1:6.
Fot. @Instagram/@BNP Paribas Nordic Open