BJK Cup - sukcesy kobiecej reprezentacji Polski od ery Fed Cup
Przy okazji turnieju kwalifikacyjnego Billie Jean King Cup w Arenie Gorzów warto wspomnieć najlepsze wyniki kobiecej reprezentacji Polski występującej w prestiżowych rozgrywkach o Fed Cup, a obecnie BJK Cup.
Tomasza Wiktorowskiego.
Era Fed Cup
Po ćwierćfinale Grupy Światowej I w 1992 roku, kolejnym ważnym osiągnięciem Polek był udany występ w dniach 14-18 kwietnia 1998 w Murcji, która organizowała turniej Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej. Do Hiszpanii grająca kapitan Katarzyna Teodorowicz zabrała: Magdalenę Grzybowską, Aleksandrę Olszę i Sylwię Rynarzewską. Te pięć dni, to było istne szaleństwo i niesamowity popis gry Magdy i Oli, które wygrały tam po pięć pojedynków w grze pojedynczej.
Aleksandra Olsza dorzuciła do tego dwie wygrane w deblu, po jednej występując z Magdaleną Grzybowską i Katarzyną Teodorowicz (przegrała tylko raz w parze z Rynarzewską). Ale to co było najważniejsze, to pięć kolejnych zwycięstw: 3:0 z Madagaskarem, po 2:1 nad Wielką Brytanią, Portugalią i Grecją, a na koniec 2:0 z Rumunią. To oznaczało prawo gry w fazie play off o awans do Grupy Światowej I.
25-26 lipca 1998 r. w Bergheim – baraż o miejsce w Grupie Światowej I
Magdalena Grzybowska, Aleksandra Olsza, Magdalena Mróz-Feistel, Katarzyna Teodorowicz, kapitan Iwona Kuczyńska
Kameralny obiekt w Bergheim, niedaleko Salzburga, okazał się mało gościnnym miejscem, a austriackie tenisistki doskonale wywiązały się z roli faworytek. Na otwarcie rywalizacji Sylvia Plischke wygrała z Magdaleną Grzybowską 6:2, 3:6, 6:0, a po niej prowadzenie podwyższyła Barbara Schett zwyciężając Aleksandrę Olszę 4:6, 6:0, 6:3. W drugim dniu jako pierwsza na kort wyszła Magdalena Mróz-Feistel, która uległa Schett 0:6, 2:6, a potem Ola Olsza przegrała 0:6, 1:6 z Plischke. Na koniec doszło jeszcze do pojedynku debli, a którym Magda Mróz-Feistel i Katarzyna Teodorowicz uległy 4:6, 0:6 duetowi Plischke-Schett.
W kolejnych latach Polki rywalizowały w Grupie I Strefy Euro-Afrykańskiej, aż w lutym 2009 roku wygrały cztery mecze i cały turniej strefowy w Tallinie. Dokonały tego Agnieszka Radwańska, Katarzyna Piter, Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska, prowadzone przez kapitana Tomasza Wiktorowskiego.
Na kortach Arki Gdynia w lipcu Agnieszka i Urszula Radwańskie oraz Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska pokonały drużynę Japonii 3:2 dopiero po decydującym deblu. To dało im awans do Grupy Światowej II, w której rywalizowały w kolejnym sezonie w minimalnie zmienionym składzie, bowiem młodszą z krakowskich sióstr zastąpiła Marta Domachowska. W lutym w Bydgoszczy Polki uległy mocnym Belgijkom 2:3, a w kwietniu w Sopocie przegrały w barażu o utrzymanie z naszpikowanymi gwiazdami Hiszpankami 1:4.
Ponownie ten pułap rozgrywek osiągnęły w kwietniu 2013 r., gdy zrewanżowały się Belgijkom, pokonując je w Koksijde (siostry Radwańskie, Katarzyna Piter i Rosolska). Następnie w lutym w Boras ograły Szwedki 3:2 (A.Radwańska, Piter, Rosolska, Jans-Ignacik). Dzięki temu w kwietniu 2014 r. mogły walczyć o awans do światowej elity.
19-20 kwietnia 2014 r. w Barcelonie – baraż o miejsce w Grupie Światowej I
Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Alicja Rosolska, Paula Kania, kapitan Tomasz Wiktorowski
Polki zapewniły sobie awans do Grupy Światowej I pokonując w Barcelonie drużynę Hiszpanii 3:2, dopiero w piątym meczu. W grze podwójnej Agnieszka Radwańska i Alicja Rosolska okazały się lepsze 6:4, 6:2 od Silvii Soler-Espinosy i Anabel Mediny-Garrigues. Był to trzeci punkt zdobyty przez starszą z krakowskich sióstr w stolicy Katalonii. Agnieszka wcześniej zwyciężyła tam 6:2, 6:2 Soler-Espinosę oraz 6:3, 6:2 Marię Teresę Torro Flor, która w pierwszym dniu wygrała z Urszulą 4:6, 6:0, 6:1. Krakowiankę pokonała również Soler-Espinosa 6:1, 6:3, wyrównując stan rywalizacji na 2:2 i doprowadzając do decydującego pojedynku par deblowych.
7-8 lutego 2015 r. w Krakowie – ćwierćfinał w Grupie Światowej I
Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Klaudia Jans-Ignacik, Alicja Rosolska, kapitan Tomasz Wiktorowski
W lutym polskie tenisistki podejmowały w Kraków Arenie rywalki z Rosji, z gwiazdami Marią Szarapową i Swietłaną Kuzniecową w składzie. Na trybunach podczas dwudniowej rywalizacji za każdym razem komplet widzów – 15 tys. osób, ale sytuacja na korcie niestety ułożyła się korzystnie dla wyżej notowanych w rankingu rywalek. Na otwarcie Kuzniecowa pokonała Agnieszkę 6:4, 2:6, 6:2, a potem Szarapowa – Urszulę 6:0, 6:3. W niedzielę doszło do najbardziej oczekiwanego pojedynku liderek zespołów, a w nim Maria wygrała ze starszą z krakowskich sióstr 6:1, 7:5. Czwarty punkt dla drużyny przyjezdnej zdobył debel Witalia Diatczenko i Anastazja Pawliuczenkowa, wygrywając z Klaudią i Alicją 6:4, 6:4.
18-19 kwietnia 2015 w Zielonej Górze – baraż o miejsce w Grupie Światowej I
Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Klaudia Jans-Ignacik, Alicja Rosolska, kapitan Tomasz Wiktorowski
Losy spotkania w Centrum Rekreacyjno-Sportowym w Zielonej Górze ważyły się do samego końca, a sukces ekipie Szwajcarii 3:2 zapewniły w deblu Timea Bacsinszky i Victoria Golubic wygrywając z Agnieszką Radwańską i Alicją Rosolską 2:6, 6:4, 9:7. Niedzielna rywalizacja rozpoczęła się przy stanie 1:1, ponieważ w sobotę starsza z sióstr Radwańskich pokonała byłą liderkę rankingu WTA Martinę Hingis 6:0, 6:4, a Urszula przegrała z Timeą 2:6, 1:6. Dzień później, w pojedynku liderek drużyn, Agnieszka uległa Bacsinszky 1:6, 1:6. Ale na 2:2 wyrównała jej siostra Ula zwyciężając Hingis 4:6, 7:5, 6:1. Tym samym doprowadziła do piątego i zarazem decydującego meczu w grze podwójnej.
Era Billie Jean King Cup Finals i “The World Cup of Tennis”
ITF ponownie zreformowała rozgrywki w 2020 roku, nazwę Fed Cup zastąpiła Billie Jean King Cup, a drabinkę w światowej elicie na kwietniowe mecze kwalifikacyjne o miejsca w BJK Cup Finals. Ze względu na ograniczenia związane z pandemią COVID19, pierwszy finałowy turniej przełożony został z kwietnia 2020 na jesień 2021 r. oraz przeniesiony z Budapesztu do Pragi.
Właśnie w tamtym sezonie Polki rywalizowały po raz ostatni w Grupie Światowej II, pokonując w Hali na Skarpie w Bytomiu zespół Brazylii 3:2. Wszystkie trzy punkty zdobyła Magdalena Fręch, w tym decydujący razem z Katarzyną Kawą w deblu. Dzięki temu rok 2022 rozpoczęły rywalizując w Radomiu po raz pierwszy w kwalifikacjach do BJK Cup.
W kwietniu, w nowo otwartym Radomskim Centrum Sportu, udało im się wywalczyć historyczny pierwszy awans do BJK Cup Finals, po pewnej wygranej z Rumunią 4:0. Niepokonana w dwóch pojedynkach singlowych była tam Iga Świątek, która debiutowała wówczas na korcie w roli pierwszej polskiej liderki rankingu WTA. Pierwszego dnia zwycięstwo dorzuciła też Magda Linette, a drugiego końcowy wynik ustaliły w deblu Magdalena Fręch i Alicja Rosolska.
8-13 listopada 2022 r. w Glasgow – debiut w BJK Cup Finals (Round Robin)
Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa, Alicja Rosolska, Martyna Kubka, kapitan Dawid Celt
W Glasgow polska drużyna trafiła do najmocniejszej grupy razem z zespołami Stanów Zjednoczonych i Czech, ale postawiła wyżej notowanym rywalkom wysoko poprzeczkę. W pierwszym spotkaniu z ekipą USA Magda Linette pokonała 6:4, 4:6, 6:2 Madison Keys (11. na świecie), a Magdalena Fręch przegrała 4:6, 6:3, 6:7 (2-7) z Danielle Collins. W decydującym meczu debel Linette i Alicja Rosolska uległ 1:6, 2:6 CoCo Gauff i Caty McNally. Dzień później, przeciwko Czeszkom, ponownie punkt zdobyła Linette, ogrywając 6:4, 6:1 Karolinę Pliskovą (33. w WTA). Fręch uległa Karolinie Muchovej 2:6, 2:6, a duet Linette i Katarzyna Kawa przegrał 2:6, 3:6 z Marketą Vondousovą i Kateriną Siniakovą, liderką deblowego rankingu.
7-12 listopada 2023 r. w Sewilli – BJK Cup Finals (Round Robin)
Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa, Martyna Kubka, Weronika Falkowska, kapitan Dawid Celt
Polki otrzymały od ITF dziką kartę do finałowego turnieju w Sewilli. Tam w drugim spotkaniu grupy C przegrały 0:3 z późniejszymi zdobywczyniami trofeum Kanadyjkami, które wcześniej pokonały również Hiszpanię i w ten sposób zapewniły sobie awans do półfinału. Magdalena Fręch uległa 6:4, 5:7, 3:6 niżej notowanej Marinie Stakusic, która w całej imprezie nie poniosła ani jednej porażki. Magda Linette przegrała z Leylą Fernandez 2:6, 3:6, a debel Weronika Falkowska i Katarzyna Kawa – z Eugenie Bouchard i Gabriele Dabrowski 2:6, 3:6. W ten sposób następnego dnia polskie tenisistki walczyły z Hiszpankami o drugie miejsce w grupie C, a losy rywalizacji rozstrzygnęły się już po grach singlowych. W nich Kasia Kawa uległa Rebece Masarovej 6:2, 3:6, 2:6, a Magda Linette – Sarze Sorribes-Tormo 6:7 (5-7), 3:6. Punkt w grze podwójnej wywalczyły Kawa i Martyna Kubka, pokonując Marinę Bassols-Riberę i Cristine Bucsę 6:0, 6:7 (2-7), 10-3.
12-20 listopada 2024 r. w Maladze – BJK Cup Finals (półfinał)
Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa, Maja Chwalińska, kapitan Dawid Celt
W kwietniu w Biel reprezentacja Polski pokonała Szwajcarię 4:0 i dzięki temu po raz trzeci z rzędu zakwalifikowały się do BJK Cup Finals, uzyskując w Maladze najlepszy wynik w historii - półfinał. W nim, dopiero w decydującym deblu, uległy Włoszkom, późniejszym zdobywczyniom trofeum. Katarzyna Kawa i Iga Świątek przegrały 5:7, 5:7 z aktualnymi mistrzyniami olimpijskimi Sarą Errani i Jasmine Paolini. Wcześniej Iga pokonała Jasmine 3:6, 6:4, 6:4, a Magdalena Fręch przegrała z Lucią Bronzetti 4:6, 6:7 (3-7).
W drodze do półfinału reprezentacja Polski odniosła dwa efektowne zwycięstwa, kolejno nad Hiszpanią 2:0 i Czeszkami 2:1. W pierwszej rundzie, na otwarcie, Magda Linette wygrała blisko czterogodzinny maraton z Sarą Sorribes-Tormo 7:6 (8-6, 2:6, 6:4 i był to jeden z najdłuższych meczów w karierze poznanianki. Awans przypieczętowała Iga Świątek pokonując Paulę Badosę 6:3, 6:7 (5-7), 6:1. Następnego dnia, choć już po północy, debel Kawa–Świątek okazał się lepszy 6:2, 6:4 od Marie Bouzkovej i Kateriny Siniakovej, liderki rankingu WTA w grze podwójnej. Wcześniej Magdalena Fręch uległa 1:6, 6:4, 4:7 Bouzkovej, a Iga Świątek wygrała po niesamowicie zaciętym pojedynku 7:6 (7-5), 4:6, 7:5 z Lindą Noskovą.
W dniach 14-16 listopada w Arenie Gorzów Polki otwierają kolejny rozdział w swoich startach w „The World Cup of Tennis”. Zwycięstwo w turnieju kwalifikacyjnym grupy B w Gorzowie pozwoli im wrócić do elity i w kwietniu 2026 roku walczyć o awans do BJK Cup Finals w chińskim Shenzhen. Mocno trzymamy kciuki za naszą drużynę.
Fot. ITF Sociale