Winter Polish Open. Życiowy sukces Zuzanny Pawlikowskiej
Zuzanna Pawlikowska awansowała do ćwierćfinału Winter Polish Open. - Zagrałam swój tenis. Bardzo się cieszę, choć to jeszcze do mnie nie dociera - mówi tenisistka LOTTO PZT Team.
Pawlikowska, czyli zawodniczka Górnika Bytom, wykorzystała szansę, jaką dała jej „dzika karta” od Polskiego Związku Tenisowego (PZT). 20-latka wspierana w ramach LOTTO PZT Team w pierwszej rundzie pokonała Ukrainkę Anastasiję Soboliewą (265. WTA) 6:4, 6:0, a w drugiej - Cypryjkę Ralucę Georgianę Serban (243. WTA) 6:3, 6:3. Polka, która nigdy nie była w światowym rankingu wyżej niż na 395. miejscu, okazała się więc lepsza od rywalek znacznie bardziej doświadczonych i lepiej notowanych.
- Zuzanna ma określone zalety i chce je rozwijać, a tutaj udowadnia, że warto na nią stawiać. Potrzebuje takich meczów i takich turniejów. Ostatnie dwa lata to ciągły progres, który nie jest może super szybki, ale systematyczny - mówi trener Krzysztof Puna. - Jej ciężka praca zasługuje na nagrodę w postaci zwycięstw. Cieszymy się, że PZT jej zaufało, przyznając „dziką kartę”.
Wyczerpujący środowy mecz pierwszej rundy Winter Polish Open z Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo (6:1, 5:7, 6:4) odbił się na wracającej do gry na wysokim poziomie po dwóch operacjach nadgarstka Ginie Feistel (WKS Grunwald Poznań). 22-latka należąca do LOTTO PZT Team grała tenis odważny oraz ofensywny, ale popełniała więcej błędów, przez co w swoim drugim meczu turnieju uległa doświadczonej oraz cierpliwej Kathince von Deichmann z Liechtensteinu 2:6, 2:6.
- Widać było po mojej rywalce, że jest ograna. Czuła się na korcie naprawdę dobrze. Cieszę się z tego turnieju, bo nawet po porażkach szukam pozytywnych rzeczy. Wiem, że stać mnie na więcej. Jestem zdrowa, mogę grać i to jest teraz najważniejsze. Mam nadzieję, że takich momentów będę miała jeszcze dużo - podkreśla Feistel.
Krótko trwał w drugiej rundzie mecz Weroniki Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa), dla której turniej w Lesznie był - jak sama mówiła - „szansą wgrania się w zaczynający się dopiero okres startowy”. 19-latka przegrała 1:6, 3:6 z 35-letnią Moną Barthel, która w 2013 roku była nawet 23. zawodniczką rankingu WTA. Niemka zrewanżowała się Polce za listopadowy mecz z Trnavy, gdzie nasza zawodniczka pokonała doświadczoną rywalkę 6:4, 6:4.
Ubiegłorocznego sukcesu z Leszna nie powtórzy Weronika Falkowska. Tenisistka Górnika Bytom, która w poprzedniej edycji Winter Polish Open dotarła w grze podwójnej do finału (tworzyła wtedy parę z Martyną Kubką), teraz zakończyła udział w imprezie na drugiej rundzie. Polka i Emily Appelton doprowadziły w meczu z Brytyjkami Madeleine Brooks i Amelią Rajecki do tie-breaka, ale przegrały 3:6, 6:3, 6:10.
Tenisistki wrócą do gry w Lesznie w piątek o 13.00. Transmisje z drugiej edycji Winter Polish Open, którego organizatorem jest Leszno Tenis Klub, można śledzić na oficjalnej stronie internetowej ITF. Impreza w hali Akwawit potrwa do niedzieli, a najważniejsze mecze turnieju pokaże Polsat Sport. Partnerem Strategicznym Polskiego Związku Tenisowego jest LOTTO, a Partnerami Głównym - Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz T-Mobile.
Fot. Leszno Tenis Klub