Kamil Majchrzak: Polski Związek Tenisowy zawsze pomagał mi patrzeć szerzej
- Polski Związek Tenisowy jest ze mną od zawsze. To wsparcie zapewnia spokój i daje możliwość szerszego patrzenia na karierę - mówi najlepszy polski tenisista Kamil Majchrzak, który po raz pierwszy w karierze wygrał turniej rangi ATP 250 Libema Open.
Zawodnik WKT Mera Warszawa i LOTTO PZT Team przed rozpoczęciem Wimbledonu odwiedził Polski Związek Tenisowy, gdzie spotkał się z pracownikami oraz przedstawicielami ogólnopolskich mediów. Majchrzak pochwalił się także trofeum, która dostał za zwycięstwo w ostatniej edycji Libema Open. - Czasami wciąż zdarza mi się tej patery zapomnieć. Może nie zostawiam jej w losowanych miejscach, ale chociażby idąc do PZT zapomniałem wyjąć jej z bagażnika. Jeszcze się z tym oswajam. Obym miał tylko takie problemy - mówi nasz tenisista.
30-latek po raz pierwszy wygrał turniej rangi ATP 250, pokonując m.in. Feliksa Augera Aliassime’a (4. ATP), Daniiła Miedwiediewa (7. ATP) i Aleksa de Minaura (6. ATP). Wcześniej jedynym tenisistą, który na tym poziomie zdobył tytuł po zwycięstwach nad trzema zawodnikami z czołowej „dziesiątki” rankingu ATP, był w 2017 roku Grigor Dimitrow. Majchrzak został tym samym trzecim polskim zwycięzcą turnieju ATP w singlu - po Wojciechu Fibaku i Hubercie Hurkaczu. Imprezy WTA wygrywały Iga Świątek, Agnieszka Radwańska, Magda Linette oraz Magdalena Fręch.
Świetne wyniki to zasługa samego zawodnika - jego pracy, talentu oraz wytrwałości - ale tenisista podkreśla, że udział w jego sukcesach ma także PZT. - Związek jest ze mną właściwie przez całą karierę. To nie tylko osiem ostatnich sezonów, kiedy należę do LOTTO PZT Team, ale także początki. Często byłem przecież brany pod uwagę przy wyjazdach na akcje szkoleniowe czy różnego rodzaju konsultacje. Tenis to kosztowny sport, a pomoc jest potrzeba zwłaszcza w newralgicznym momencie, czyli przejściu do wieku seniora - mówi Majchrzak.
- Miałem przywilej grania w największych turniejach juniorskich, wygrałem m.in. US Open w deblu i zdobyłem złoty medal Igrzysk Olimpijskich Młodzieży. Potem nastąpił jednak przeskok, gdy z największych aren juniorskich trzeba przejść na turnieje niższej rangi wśród seniorów, przebijać się, a to kosztuje - wyjaśnia nasz tenisista. - Wsparcie od PZT zapewniło mi spokój oraz możliwość planowania. Mogłem działać bardziej profesjonalnie, zabierać na turnieje trenera. PZT zawsze był przy mnie i to wsparcie dało mi możliwość szerszego patrzenia na karierę.
Majchrzak jest dziś wśród kilkudziesięciu zawodników wspieranych w ramach LOTTO PZT Team. Członkami programu od lat są także m.in. finalistka ostatniego Roland Garros Maja Chwalińska, zwyciężczyni turnieju WTA125 Modena Katarzyna Kawa, triumfatorzy ostatniej imprezy ITF100 Challenger w Bratysławie Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski czy Martyna Kubka, która po serii świetnych występów awansowała niedawno na najwyższe w karierze 211. miejsce w rankingu WTA i wiele wskazuje na to, że niebawem zadebiutuje w eliminacjach Wielkiego Szlema.
- Kamil to jeden z filarów naszego programu, bo jest w Teamie od ośmiu lat. Sukcesy jego oraz pozostałych tenisistów pokazują, że to cenne wsparcie, które ma sens - nie kryje wiceprezes zarządu Polskiego Związku Tenisowego Michał Caruk. Warto pamiętać, że Majchrzak, podobnie jak chociażby Chwalińska, przygodę ze sportem zaczynał od Tenisowej Talentiady, czyli programu popularyzacyjnego prowadzonego przez PZT i współfinansowanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Finał tegorocznej edycji odbędzie się 11-13 września.