Znajdujesz się: PZT > AKTUALNOŚCI
Mateusz Kowalczyk i Szymon Walków zwycięzcami Poznań Open 2018!
ukryj
Mateusz Kowalczyk i Szymon Walków pokonali w finale gry podwójnej Poznań Open parę Andrea Vavassori oraz Attila Balazs 7:5, 6:7 (8), 10:8.
To trzeci polski duet, który sięgnął po tytuł podczas challengera w Poznaniu.
 
Kowalczyk i Walków zagrali w turnieju deblowym dzięki „dzikiej karcie” i w drodze do finału stracili seta przeciwko parze Grzegorz Panfil oraz Henri Laaksonen. Spotkanie rozpoczęło się niepomyślnie dla naszych reprezentantów. Zostali przełamani, a przeciwnicy wyszli na prowadzenie 4:1. Gra nie kleiła się Kowalczykowi i Walkowowi, popełniali dużo błędów, szczególnie trudno było w gemach serwisowych tenisisty z Wrocławia. Jednak od tego momentu Polacy zaczęli się pobudzać do walki, wygrali kilka kluczowych piłek, zdobyli cztery gemy z rzędu i nie tylko odrobili straty, ale wyszli też na prowadzenie. W parze przeciwników zdecydowanie dominował Balazs. Przy stanie 6:5 faworyci gospodarzy po raz drugi tego dnia odebrali serwis Andrei Vavassoriemu i zapisali pierwszą odsłonę na swoje konto.
Wydawało się, że Kowalczyk i Walków pójdą za ciosem i w początkowych gemach drugiej partii tak to wyglądało. Grali ofensywnie, ich tenis opierał się głównie na grze przy siatce. Wyszli już na prowadzenie 4:2 i kibice oczekiwali szybkiego zakończenia. Przy wyniku 5:4 Mateusz Kowalczyk serwował, żeby zakończyć mecz. Wtedy to po raz pierwszy stracił podanie. Walka ponownie stała się wyrównana, swoją grę poprawił także Włoch. Losy partii musiał rozstrzygnąć tie-break. To była niezwykle emocjonująca końcówka seta. Kowalczyk i Walków nie wykorzystali w niej dwóch piłek meczowych i to się zemściło. Ostatecznie to para włosko-węgierska wygrała drugiego seta.
O zdobyciu tytułu musiał więc zadecydować super tie-break. Był moment zagrożenia, kiedy rywale objęli prowadzenie 8:6 i byli o krok od końcowego triumfu. To jednak nie załamało naszych tenisistów, pokazali charakter i wygrali cztery punkty z rzędu, stawiając w ten sposób kropkę nad „i”.
Kowalczyk i Walków to trzecia polska para, która wygrała Poznań Open. 
Wcześniej dokonali tego Łukasz Kubot i Filip Urban w 2005 roku oraz Tomasz Bednarek i Michał Przysiężny w 2006. Dla Mateusza Kowalczyka natomiast był to czwarty finał w stolicy Wielkopolski i drugi triumf. W
2015 roku udało mu się wygrać w parze z Rosjaninem Michaiłem Jełginem.
 
WYWIAD Z MATEUSZEM KOWALCZYKIEM ORAZ SZYMONEM WALKOWEM Kowalczyk i Walków: „To dla nas szczególne zwycięstwo”
 
Wygrana w turnieju to dla was spełnienie marzeń?
Mateusz Kowalczyk: To jest dla mnie szczególne zwycięstwo, tak naprawdę po rocznej przerwie w rywalizacji. Zagraliśmy świetny mecz, to był dla nas wręcz wspaniały tydzień. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować w przyszłości.
Szymon Walków: To jest mój pierwszy tytuł rangi challenger, więc smakuje doskonale. Przyszło to w bólach, bo mecz był ciężki, ale dzięki temu smakuje jeszcze lepiej.
Jakie macie plany na następny tydzień?
Kowalczyk: Powrót do domu, do rodziny. Zobaczymy na spokojnie, ochłoniemy i pomyślimy, co dalej.
Walków: Chcieliśmy skoncentrować się na tym turnieju na sto procent i nie wybiegać za daleko w przyszłość. Każdy kolejny mecz graliśmy tak, jakby był naszym ostatnim, jakby był finałem. Na szczęście wygraliśmy każdy z nich i może świętować końcowy triumf.
Można powiedzieć, że w przyszłym roku ponownie zobaczymy was w Poznaniu?
Kowalczyk: Przepraszam, ale liczę, że będzie to Roland Garros (śmiech). 
Tak jak powiedziałem, lubię tu przyjeżdżać, więc jeśli będzie taka możliwość, to na pewno się pojawię.
Walków: To wspaniały turniej, więc jeśli nie będziemy w Paryżu, to - tak jak powiedział Mateusz - na pewno przyjedziemy.
Jak oceniacie organizację turnieju?
Kowalczyk: Atmosfera towarzysząca turniejowi jest piękna, publiczność licznie przychodzi na mecze, wspiera nas, wspiera Polaków, za co bardzo dziękujemy. Myślę, że dostarczyliśmy im wiele pozytywnych emocji, bo przecież w końcu wygraliśmy.
Walków: Poznań Open jest świetnie zorganizowanym turniejem, wypada lepiej od innych europejskich imprez. Nic tylko chwalić.
Kibicujecie jutro Hubertowi Hurkaczowi w finale singla? Pojawicie się na trybunach?
Kowalczyk: Będziemy z nim sercem i myślami, ale niestety nie fizycznie. 
Mamy inne plany i musimy na nich się skupić.
 
Materiał prasowy Poznań Open. 

Polski Związek Tenisowy

Strategiczny Sponsor Polskiego Związku Tenisowego

Partner Główny Polskiego Związku Tenisowego

Oficjalny Partner PZT

Zapraszamy do Sklepu Kibica!

POLSKI ZWIĄZEK TENISOWY
ul. Konduktorska 4 lok.10
(wejście II, piętro V).
00-775 Warszawa
tel. (48-22) 122 12 00, 122 12 01
fax. (48-22) 122 12 11
e-mail: pzt@pzt.pl
Rachunek opłat statutowych: Bank BGŻ BNP Paribas S.A.
17 1600 1374 0003 0057 6053 3150
Rachunek Kolegium Sędziów: Bank BGŻ BNP Paribas S.A.
87 1600 1374 0003 0057 6053 3151
Dane do faktur:
Polski Związek Tenisowy
ul. Konduktorska 4 lok.10
00-775 Warszawa
NIP: 526-21-70-384
Copyright Polski Związek Tenisowy.
All rights reserved
projekt i wykonanie e-ARES Sp. z o.o.