Turniej ITF M25 w Pszczynie dobiegł końca
W zeszły weekend wyłoniliśmy Halowych Mistrzów Polski, którymi zostali Inka Wawrzkiewicz (Sopot Tenis Klub) oraz Jasza Szajrych (WKS Grunwald Poznań). To nie był koniec emocji w Śląskim Centrum Tenisa, bo już od poniedziałku wystartowały eliminacje do zawodowego turnieju rangi ITF M25.
Najlepiej z Polaków zaprezentował się Marcel Kamrowski (AZS Poznań). 22-latek z powodzeniem rywalizował w eliminacjach, w których obronił piłkę meczową w pojedynku z Richardem Antonim. W turnieju głównym trafił na rozstawionego Mae Malige (519 ATP). Nasz reprezentant urwał o wiele wyżej notowanemu rywalowi seta, ale ostatecznie musiał uznać wyższość turniejowej „ósemki” 6:2, 1:6, 3:6.
Jak się potem okazało – Malige dotarł do finału imprezy w Pszczynie. Pogromcą Francuza został Sebastian Sorger (561 ATP). Na papierze Austriak nie był faworytem tego starcia, ale od 2. rundy sprawiał niespodziankę za niespodzianką. Rozpoczął od pokonania Hamisha Stewarta (364 ATP). Następnie wygrał z Danielem Masurem (429 ATP), który w zeszłym tygodniu oddał mu zaledwie cztery gemy podczas turnieju we włoskim Trento. W półfinałowym pojedynku wyeliminował najwyżej rozstawionego Harry’ego Wendelkena (276 ATP). Wszystko zwieńczył wygraną z Malige 6:2, 6:1 i zapisał na swoim koncie drugi, a zarazem najcenniejszy tytuł w dotychczasowej karierze.
W grze podwójnej bezkonkurencyjny okazał się Masur, którego partnerem był Olle Wallin. Niemiecko-szwedzka para w czterech meczach nie straciła seta, a w finałowym spotkaniu ograła Wendelkena oraz Toma Handsa 7:5, 6:3.
W rywalizacji deblowej, dwóch polskich tenisistów osiągnęło ćwierćfinał. Piotr Pawlak (WKT Mera) i Anthony Genov ulegli w tej fazie późniejszym triumfatorom, a Alan Ważny (KS Czarni Rzeszów) i Oskari Paldanius przegrali z czeskim duetem Jan Kumstat/Jan Klimas.
Wielkie podziękowania dla Śląskiego Centrum Tenisa za zorganizowanie tydzień po tygodniu dwóch ważnych halowych wydarzeń.